Społeczeństwo

#Nowak || Poznaj swój lęk. Przytul go i idź dalej.

12395401_10205790989954143_1736226382_n (1)

Nasze życie jest zawieszone na czterech nitkach potężnych żywiołów, które rządzą kosmosem i naszą duszą. Ziemia okrąża Słońce i jednocześnie Ziemia obraca się wokół własnej osi. Wszystko na świecie zawieszone jest także na dwóch siłach; na sile grawitacji i sile odśrodkowej. Te cztery siły żłobią także duszę człowieka – zdaje się mówić autor „Oblicza Lęku” Fritza Riemanna

Obrotowi Ziemi wokół własnej osi odpowiada na płaszczyźnie psychologicznej dążenie człowieka do istnienia jako indywiduum, to jest do tego, aby być istotą jedyną i niepowtarzalną. Obrotowi Ziemi wokół Słońca natomiast odpowiada dążenie człowieka do podporządkowania się większej całości, stawiając granice jego autonomii, jego egoistycznej woli, w imię wyższych, ogólniejszych celów.

I to jest pierwsza antynomia targająca sercem człowieka.

Sile grawitacji odpowiadałoby w sferze psychiki człowieka dążenie do stałości i niezmienności, sile odśrodkowej – dążenie do zmian, do tego, co nowe.

I to jest druga antynomia wszczepiona w duszę człowieka.

Widzimy zatem, że analogicznie do czterech podstawowych sił działających w kosmosie jesteśmy wydani na działanie czterech głównych pragnień, które odnajdujemy w sobie jako tendencje wzajemnie przeciwstawne, a zarazem dopełniające się. W różnej formie pulsują one przez całe nasze życie, domagając się od nas każdorazowo zajęcia konkretnego stanowiska, dania z naszej strony jakieś odpowiedzi.

Nie zawsze jednak umiemy dać odpowiedź. Są takie momenty w naszym życiu, że nie zawsze wiemy, co zrobić i jakiej udzielić odpowiedzi. Bywa też tak, że doświadczenie jest tak silne, że miażdży nasz stożek wzrostu i przestajemy iść za swoimi pragnieniami. Przestajemy wzrastać. Wtedy właśnie pojawia się lęk, który nas opatula i proponuje rozmowę. W zależności od tego, co zrobimy z tym towarzyszem – albo wyjdziemy dojrzalsi, albo zaczniemy gnić.

Nasz nowy towarzysz ma cztery 4 oblicza – niczym smok z bajek.

Jest lęk przed rezygnacją z siebie, przeżywany jako utrata własnego „ja” i popadnięcie w zależność. Gdy zdominuje duszę człowieka, wtedy mówimy o osobowości schizoidalnej i lęku przed ofiarowaniem się.

Jest też lęk przed samorealizacją, odczuwany jako brak poczucia bezpieczeństwa i możliwość popadnięcia w izolację. Człowiek zdominowany przez takiego towarzysza to osobowość depresyjna z naczelnym lękiem przed samorealizacją.

Mamy także lęk przed zmianą, przeżywany jako nietrwałość istnienia i niepewność. Tutaj mówimy o osobowości anankastycznej.

I na końcu mamy lęk przed koniecznością, przeżywany jako podleganie czemuś nieodwołalnemu i byciu ograniczonym. Człowiek opatulony takim lękiem staje się osobowością histeryczną.

Dlaczego tak ważne jest spotkanie się twarzą w twarz ze swoimi lękami?

Dlaczego to jest takie ważne ? Odpowiedź dają nam ptaki. One, aby wznosić się w górę, korzystają z sił wiatru . Podobnie człowiek, który aby iść w górę, ku swojej pełni, musi niejako wejść w pulsującą energię, która zasadzona jest w jego duszy. Człowiek nie może tego jednak zrobić, jeżeli nie spotka się twarzą w twarz ze swoimi lekami. Nie spotka, nie porozmawia i nie przytuli ich. Jednym słowem, jeśli nie zaprosi ich z piwnicy podświadomości do stołu w salonie na herbatę.

Wielkie lęki, nie zaopiekowane, nie przytulane, wyparte – karłowacieją i zaczynają tkac misterną sieć neurotycznych lęków które nas opatulają i nie pozwalają iść dalej. Bez tego spotkania, nierzadko trudnego i bolesnego, energia, którą noszą w sobie nasi towarzysze, będzie działała na naszą szkodę. A my zamiast wznosić się w górę, będziemy dreptać w błocie naszych neurotycznych lęków. Dużą zaletą tej książki jest właśnie przypomnienie tej prawdy i przedstawienie naszych towarzyszy, z których istnienia bardzo często nie zdajemy sobie sprawy i przez to nie możemy iść dalej w naszej drodze ku pełni.

Na kolejnych stronach tej pasjonującej książki poznajemy bliżej opisane powyżej osobowości. Dowiadujemy się, jak przeżywają miłość i swoją seksualność, jak pulsuje w nich agresja i jakie są źródła ich postaw. Co takiego spotkało ich w ich życiu, że są w takim, a nie innym miejscu na mapie swojego życia. Wszystko to jest opowiedziane w sposób prosty i klarowny. I to jest niewątpliwie duża zaleta tej książki.

Są książki, które warto mieć „przy sobie” i do których warto wracać. „Oblicza lęku” Fritza Riemanna niewątpliwie należą do tych kategorii.

Koordynator "1Piętra"

Zobacz Też

image #Wielowieyska #Lisicki || Kto jest bardziej obiektywny: wierzący czy niewierzący? 12067215_10205476163323674_281355578_n #Szczepkowska || „Przekraczanie” w sztuce stało się nurtem obowiązującym, a zatem straciło siłę rewolucji. 12166393_10205528775198938_555820282_n #Maciejewski || Komu wiele dano, od tego i wiele będzie się wymagać.

Komentarze